Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słonecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słonecznik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 lutego 2015

Orkiszowo-jęczmienny chleb słonecznikowy

Kilka razy próbowałam upiec chleb bezglutenowy, jednak zawsze coś mi nie pasowało. Nie te proporcje, wybijający się smak jednej z mąk czy zbyt wilgotna struktura. Jestem amatorką w pieczeniu chlebów, mam nadzieję, że w przyszłości dojdę do wprawy. Wiem jednak jedno - pochodzenie mąki ma ogromne znaczenie. Zwracam zawsze na to uwagę. 

Ostatnie chlebki piekłam z mąk, które bardziej sprzyjają takim wypiekom i w smaku są również bez porównania. Gluten, glutenem, ale jeśli chodzi o chleb to ciężko mnie będzie przekonać :). Wykorzystałam produkty z Przetwórni zbóż ekologicznych "Biolife", która położona jest w uroczej wsi Kamienisko w województwie opolskim.

Przetwórnia znajduje się na terenie wielokrotnie nagradzanego gospodarstwa ekologicznego i stąd czerpie większość swoich surowców. Mąka jest naprawdę świetnej jakości, co potwierdzają odpowiednie certyfikaty. Mój chleb też wyszedł naprawdę smaczny :)


Składniki:
  • 2 szklanki mąki orkiszowej  razowej typ 2000 Biolife
  • 1 szklanka mąki jęczmiennej Biolife
  • 1 łyżka ostropestu plamistego
  • 2 łyżki łuskanego słonecznika
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  •  25 g świeżych drożdży
  • 1,5 szklanki wody
Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i dokładnie mieszamy. Wodę wlewamy ostrożnie, by nie było jej za dużo. Masa ma być dosyć gęsta. Przykrywamy kuchenną ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 25 minut. Po tym czasie przekładamy do foremki (8x27 cm) wysmarowanej oliwią (można oprószyć płatkami jęczmiennymi), przykrywamy ściereczką i również pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 25 minut do wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 200  stopni 50-60 minut. Po wyjęciu z piekarnika pozostawiamy na kratce do ostygnięcia.



środa, 9 kwietnia 2014

Kotleciki z kaszy jaglanej, brokułu i słonecznika

Co wiecie o brokułach? Prawdopodobnie pochodzą z Cypru, we Włoszech były już uprawiane w starożytności. Brokuły należą do rodziny kapustowatych,  są cennym źródłem witaminy C, zawierają sole mineralne, takie jak wapń, fosfor, żelazo, siarka i potas oraz witaminy (między innymi A, B1, B2, PP). Brokuły zawierają również magnez i selen, są niskokaloryczne, zawierają błonnik pokarmowy, dlatego szczególnie polecane są osobom dbającym o linię.  

Coraz częściej goszczą na naszych stołach i bardzo się z tego cieszę, bo są zdrowe i smaczne. Jedynym minusem jest nie do końca przyjemny zapach, który ulatnia się podczas gotowania. Ponoć sprawdzonym sposobem jest dorzucenie do gotującego się warzywa kilka łyżek mleka lub skórkę od chleba. Nie próbowałam, ale muszę przetestować :)

Chciałam przygotować brokuł w nowej formie i wpadłam na pomysł kotlecików z kaszy jaglanej, brokułu oraz pestek słonecznika. Bardzo pyszne połączenie!

Składniki:
  • 1 średniej wielkości brokuł
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 czerwona cebulka
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżeczka czerwonej ostrej papryki
  • 2 łyżki pestek słonecznika
Przygotowanie:
Kaszę gotujemy w 2,5 szklance wody, aż do momentu kiedy woda wyparuje, a kasza będzie ugotowana. W między czasie gotujemy brokuł. Wrzucamy na 5-7 minut do wrzącej, osolonej wody. Ugotowany brokuł mieszkamy z kaszą jaglaną (ugniatamy widelcem), dodajemy pokrojoną cebulkę, wyciśnięty czosnek, słonecznik i przyprawiamy. Całą masę dokładnie mieszamy i formujemy z niej małe kotleciki, które układamy na blaszce wyłożonej papierem. Pieczemy około 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Do kotlecików bardzo przyjemnie pasuje zielony sos bazyliowy, o którym w kolejnym poście.








niedziela, 23 marca 2014

Pasta z ciecierzycy, suszonych pomidorów, słonecznika i sezamu

Znów pasta i znów z ciecierzycą. Cóż poradzę, że uwielbiam pasty, a ciecierzyca najlepiej nadaje się do świeżego domowego chleba z wspaniale dopasowanymi dodatkami?

Składniki:
  • 1 szklanka namoczonej i ugotowanej ciecierzycy
  • 5 suszonych pomidorów
  • 2 łyżki słonecznika
  • 2 łyżki sezamu
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka oleju lnianego
  • 1/2 łyżeczki suszonych pomidorów (przyprawa)
  • 1/2 łyżeczki suszonego czosnku niedźwiedziego
  • szczypta czarnuszki
Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na jednolitą masę. Jeśli będzie zbyt gęsta dodajemy więcej oliwy bądź oleju lnianego.








niedziela, 26 stycznia 2014

Pasta z ciecierzycy, suszonych pomidorów, czerwonej cebulki i słonecznika

Domowy chleb i domowa pasta do chleba - to kolejne wymarzone weekendowe śniadanie. Pasta powstała z resztek ciecierzycy (która czekała na swoją kolej w lodówce) i innych dodatków, które wypadało już zużyć. Nie piszę, że to pasta z resztek, bo resztki nie brzmią smakowicie, a pasta smakowita jest. Smakowy prym wiedzie tutaj czerwona cebulka, więc jeśli ktoś nie przepada, niech zmniejszy ilość lub całkowicie zrezygnuje. Pasta wspaniale pasuje do domowego chleba, który upiekłam wczoraj. Miał zostać rozkrojony na śniadanie, ale dziwnym trafem 1/3 zniknęła wczoraj - nie mam pojęcia kiedy! Też tak macie, że dobre rzeczy znikają w nocy z lodówki czy garnka? :)

Składniki:
  • 1 szklanka ciecierzycy
  • 6-7 suszonych pomidorów (w zależności od wielkości)
  • 1/2 czerwonej cebulki
  • 1/2 pomidora wyparzonego i obranego ze skórki
  • 1 łyżka oliwy z pomidorów suszonych
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki słonecznika
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • szczypta soli
Przygotowanie:
Ugotowaną ciecierzycę przekładamy do blendera*. Dodajemy pokrojoną w kosteczkę cebulę, pokrojone suszone pomidory, pomidora oraz resztą składników wraz z przyprawami. Wszystko blendujemy na jednolitą masę. Pastę można przechowywać w lodówce do 7 dni lub zamrozić.
*Ziarna ciecierzycy przed ugotowanie moczymy co najmniej 12 godzin (jeśli korzystamy  z surowej). Następnie gotujemy ją do miękkości w świeżej, nieosolonej wodzie około 1-2 godzin. Solimy dopiero pod koniec gotowania. 






piątek, 3 stycznia 2014

Casto czekoladowe z kaszą jaglaną, słonecznikiem i orzechami włoskimi

Świąteczne objadanie przysporzyło nam nieco więcej kilogramów :( Choć spożywaliśmy raczej normalną ilość posiłków to waga ruszyła w górę...Niestety brak ruchu oraz potrawy, których staramy się unikać na co dzień zrobiły swoje. Od następnego tygodnia będziemy pracować nad powrotem do formy (w tym tygodniu jeszcze leżymy plackiem i leczymy noworoczną infekcję bakteryjną z którą przywitaliśmy Nowy Rok), a póki co straszna ochota na słodkości się pojawiła. Mając więc na uwadze mój stan chorobowy, czyli raczej brak siły na skomplikowane i pracochłonne desery, oczywiście odczuwalny wzrost wagi (bardzo zasmucający) i niepohamowaną chęć na czekoladę postanowiłam przygotować szybkie i w miarę zdrowie ciasto czekoladowe. Miałam jeszcze szklankę kaszy jaglanej i tym właśnie postanowiłam zastąpić mąkę! Moja radość spowodowana odkrywczą formą pomysłu trwałą krótko, gdyż okazało się, że takowy już istnieje. Skorzystałam więc z przepisu ze strony Moje Wypieki modyfikując go po swojemu:)

 Składniki:
  • 1 szklanka kaszy jaglanej + szczypta soli
  • 3 jajka
  • 50 ml oleju
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • orzechy włoskie i słonecznik
Przygotowanie:
Do wrzącej wody wsypać kaszę, dodać sól. Doprowadzić do wrzenia i gotować, na małym ogniu, przez około 15 minut, do miękkości lub do momentu, gdy cała woda odparuje.
Wszystkie  pozostałe składniki na ciasto przełożyć do naczynia, dodać ugotowaną i przestudzoną kaszę i zmiksować blenderem aż składniki połączą się w jednolitą masę.
Płaską formę o wymiarach 16 x 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto, na wierzch ułożyć orzechy i słonecznik
Piec w temperaturze 180ºC przez 40 - 45 minut lub do tzw. suchego patyczka. 



sobota, 21 grudnia 2013

Pasta z cieciorki, suszonych pomidorów, papryki i słonecznika

Uwielbiam słoneczne soboty! Dziś rozpoczynam moje odpoczywanie, które będzie trwało aż 17 dni! Obudziło mnie słońce, któremu zawsze uda się przedrzeć przez nasze ciemno-granatowe rolety. Wprost nie mogę uwierzyć, że mamy 21 grudnia, piękną słoneczną pogodę i temperaturę na plusie. W planach miałam przygotowanie pysznej pasty do chleba. Chciałabym się delektować śniadaniami podczas mojego urlopu, bo normalny tryb nie za bardzo na to pozwala.  Ta pasta doskonale urozmaiciła moje śniadanie.

Składniki:
  • 200 g ciecierzycy
  • 1/2 puszki krojonych pomidorów
  • 5 suszonych pomidorów
  • 1/2 upieczonej papryki
  • 150 ml oliwy lub oleju z suszonych pomidorów
  • 1 łyżka ziaren słonecznika
  • szczypta chilli, sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:

Ugotowaną ciecierzycę* przełożyć do blendera. Następnie dodać pokrojone suszone pomidory i obraną ze skórki ugotowaną lub upieczoną paprykę. Przyprawiamy szczyptą chili, pieprzu oraz ewentualnie solą i dajemy oliwę lub olej z suszonych pomidorów. Wszystko razem miksujemy do uzyskania pasty. Dodajemy słonecznik. Gotową pastę możemy przechowywać w lodówce nawet do siedmiu dni. Ja połowę przełożyłam do słoiczka - poczeka na świątecznych gości:)
*Ziarna ciecierzycy przed ugotowanie moczymy co najmniej 12 godzin (jeśli korzystamy  z surowej). Następnie gotujemy ją do miękkości w świeżej, nieosolonej wodzie około 1-2 godzin. Solimy dopiero pod koniec gotowania.